Testy PISA a edukacja w modelu STEAM

folder_openSTEAM w pigułce
commentBrak komentarzy

Wraz z publikacją wyników najnowszych testów PISA przez polskie media przetoczyła się fala komentarzy oceniających uplasowanie się polskich uczniów w rankingu – cechował je spadek we wszystkich trzech ocenianych rodzajach kompetencji. Lecz zamiast rozpaczać, przyjrzyjmy się, czym testy PISA w ogóle są i jak bardzo powinniśmy przejmować się ich rezultatami. I jak do tego wszystkiego ma się STEAM.

PISA to skrót od Programme for International Student Assessment, czyli Międzynarodowy Program Oceny Uczniów. Powstał pod auspicjami OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) i jest przeprowadzany na reprezentatywnych, co najmniej pięciotysięcznych grupach (poza Islandią i Luksemburgiem) 15-latków z krajów z zrzeszonych w tej organizacji oraz krajów partnerskich. Badania organizowane są co trzy lata od 2000 roku – wtedy wzięły w nim udział 32 kraje (265 tys. uczniów). W 2022 roku w badaniu przebadano ponad 690 tys. uczniów z 81 państw – statystycznie jest to reprezentacja 29 milionów uczniów. Opublikowane 5 grudnia 2023 roku wyniki dotyczą testów przeprowadzonych w roku 2022 – badanie zostało o rok przesunięte z powodu pandemii COVID. W badaniu trzech podstawowych dziedzin Polskę reprezentowało 6011 uczniów z 240 szkół. Badanie w szkołach realizowano od 7 marca do 29 kwietnia 2022 roku*.

Po co te testy?

Ideą przyświecającą badaniu jest analiza alfabetyzmu (literacy) osiąganego przez młodzież na danym etapie edukacji oraz ocena rozwarstwienia społecznego i jego edukacyjnych skutków. Przy czym w każdej edycji PISA nacisk kładziony jest na inny aspekt alfabetyzmu w obszarze czytania, matematyki i nauk przyrodniczych (w najnowszym badaniu była to matematyka). Testy nie skupiają się jednak na np. sprawności rachunkowej czy ortografii, tylko na umiejętności zastosowania zdobytej wiedzy w sytuacjach „z życia wziętych”. W przypadku badań czytania oceniana jest nie sama płynność czytania, ale rozumienie czytanego tekstu. W skrócie PISA ocenia przydatność wiedzy zdobytej w czasie edukacji szkolnej do rozwiązywania problemów życia codziennego oraz uczenia się przez całe życie (lifelong learning).

Uczniowie rozwiązują test na komputerach (wcześniej otrzymywali zeszyty testowe). Trwa on dwie godziny i występuje w co najmniej 13 wersjach. Część pytań to pytania wielokrotnego wyboru, a część to pytania otwarte. Po teście sprawdzającym wiedzę, uczniowie wypełniają kwestionariusz dotyczący ich pochodzenia oraz nawyków uczenia się, motywacji i sytuacji rodzinnej. Z kolei dyrektorzy szkół wypełniają ankietę z danymi demograficznymi szkoły, finansowaniem itp.

Testy PISA z założenia miały pomagać poszczególnym krajom w kształtowaniu polityki edukacyjnej, przy czym rządy w różny sposób reagują na ich wyniki. I tak np. skutkiem pierwszego badania PISA  w Niemczech w 2000 roku** (którego wyniki zszokowały tamtejszą opinię publiczną) była gruntowna reforma edukacji, podczas gdy na Węgrzech, gdzie wyniki również pozostawiały wiele do życzenia nie zrobiono nic***.

Kto wypada najlepiej

Wyniki testów PISA podawane są oddzielnie dla każdego obszaru kompetencji. Sumowanie ich do wyniku globalnego dla danego kraju nie jest zalecane. W ostatnich trzech edycjach badania najlepiej wypadały Chiny i Singapur. Spośród krajów europejskich na pierwszym miejscu we wszystkich trzech obszarach kompetencji plasowała się Estonia. Polska w naukach przyrodniczych i matematyce była na trzecim miejscu, a w czytaniu na czwartym. W najnowszych badaniach nadal jesteśmy na 3. miejscu w Europie w matematyce, ale już z nauk przyrodniczych na 7., podobnie jak w rozumieniu czytanego tekstu. To oznacza spadek o kilka miejsc (w naukach przyrodniczych i matematyce nadal liderem jest Estonia, natomiast w czytaniu wyprzedziła ją Irlandia). Ale nie ten spadek spowodował medialne bicie na alarm, lecz fakt, że gwałtownie zmniejszyła się liczba punktów uzyskiwanych w każdym z obszarów.

Uzyskane rezultaty są kalibrowane w taki sposób, by wynik krajów członkowskich OECD wynosił 500 punktów oraz by ok. dwie trzecie uczniów z tych krajów miało wynik mieszczący się w przedziale 400-600 punktów****. Za istotną uznaje się różnicę 9 punktów. I tak względem badania z 2018 r. z matematyki polscy uczniowie stracili 27 punktów, z nauk przyrodniczych 12, a z czytania aż 23 (Estończycy odpowiednio 13, 4 i 12).

Wszyscy są zgodni, co do tego, że najnowsze wyniki są pokłosiem lockdownu spowodowanego przez pandemię COVID i związanego z nim nauczania zdalnego. Nie tylko polscy uczniowie wypadli tym razem gorzej niż we wcześniejszych testach – spadek w jakości osiągnięć zaobserwowały wszystkie klasyfikowane kraje. Dlatego wydaje się, że nie należy popadać w skrajny defetyzm i poczekać na kolejne badanie i jego wyniki. Tym, co bardziej niepokoi ekspertów od edukacji jest wyraźne rozwarstwienie w zdobywaniu wiedzy przez młodzież o różnym zapleczu społeczno-ekonomicznym. Mówi o tym m.in. Magdalena Radwan-Röhrenschef, ekspertka SOS dla Edukacji w wywiadzie dla Oko Press.

Umiejętności polskich uczniów w zakresie wszystkich trzech badanych dziedzin są bardzo zróżnicowane w zależności od typu szkoły. 66% piętnastolatków uczęszczających do szkół branżowych I stopnia ma bardzo niskie umiejętności matematyczne. W przypadku rozumienia czytanego tekstu najniższe wyniki odnotowuje 65% piętnastolatków w szkołach branżowych I stopnia, a rozumowania w naukach przyrodniczych – 55%. Wśród uczniów techników przeważają uczniowie charakteryzujący się przeciętnymi umiejętnościami. Najlepsze wyniki osiągają piętnastolatkowie w liceach ogólnokształcących*. Tym niemniej wynik polskich uczniów jest powyżej średniej wyliczonej dla 37 krajów OECD we wszystkich trzech badanych dziedzinach alfabetyzmu, co powinno nas cieszyć.

(Linki do komentarzy ekspertów edukacji na temat wyników tegorocznych testów PISA znajdują się na końcu niniejszego artykułu.)

PISA a STEAM

Dla nas szczególnie interesujące jest, jak model edukacji STEAM sprawdza się w kształtowaniu badanych przez testy PISA kompetencji.

W 2016 roku Komisja Europejska wprowadziła „New Skills Agenda for Europe”^. To pakiet rozwiązań, którego celem jest stymulowanie konkurencyjności europejskiej gospodarki, poprzez wspieranie rozwoju i kwalifikacji zawodowych pracowników. W ramach agendy postuluje się m.in. wprowadzenie jednorodnego systemu oceniania kwalifikacji zawodowych w obrębie EU, co ma umożliwiać większą mobilność pracowników i wykonywanie przez nich pracy adekwatnej do posiadanych kompetencji. W następstwie wprowadzania agendy, niektóre kraje, m.in. Dania^^, zdecydowały się na wprowadzenie programu wspierającego implementację edukacji STEM do szkół branżowych. Takie programy pozwalają na zbieranie i analizowanie danych, pod kątem korelacji edukacji STEM z wynikami egzaminów i testów takich jak właśnie PISA.

I tu okazuje się, że metody kształtowania kompetencje w edukacji STEM niekoniecznie poprawiają wyniki 15-latków biorących udział w testach PISA. Po pierwsze w testach PISA nie są badane takie umiejętności jak np. praca zespołowa i inne umiejętności społeczne, zaliczane do kluczowych kompetencji przyszłości. Dodatkowo to, na co w metodzie STEAM kładzie się nacisk, czyli m.in. sposób nauczania, który zachęca uczniów do badania zjawisk naturalnych i wyjaśniania koncepcji naukowych poprzez eksperymenty i działania praktyczne (inquiry-based learning), sprawia, że uczniowie bardzo źle wypadają w testach PISA. Dopiero wydłużenie czasu spędzanego na nauce, klasyczne wykładowcze przekazywanie wiedzy przez nauczyciela oraz dostosowywanie sposobu przekazywania wiedzy do potencjału i umiejętności ucznia umożliwia odwrócenie tego trendu^^. Co ciekawe krajom, które źle wypadały w testach PISA i tak udało się osiągnąć postulowany przez Komisję Europejską udział studentów kierunków STEM wśród ogółu studiujących (wzrost z 43 proc. w 2017 r. do ponad 50 proc. w roku 2019). Pro-STEAMowe nastawienie Komisji Europejskiej widać też na przykładzie programu Erasmus+, mocno wspierającego edukację w tym nurcie.

Reasumując, model edukacji STEAM stosowany jako uzupełnienie klasycznej edukacji pozostaje kluczowym sposobem przygotowania uczniów do pracy zawodowej, bo najskuteczniej kształtuje kompetencje przyszłości zdefiniowane przez Światowe Forum Ekonomiczne (o kompetencjach przyszłości pisaliśmy tutaj). I nawet jeśli nie odzwierciedlają tego testy PISA, w których nadal świetnie wypadamy na tle krajów europejskich, to nie należy STEAMu porzucać.

Autorka: Katarzyna Dzik

 

Źródła:

* https://pisa.ibe.edu.pl/wp-content/uploads/2023/12/PISA2022_komunikat_prasowy_IBE.pdf (dostęp 13.12.2023)

** https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/03054980600976320 (dostęp 12.12.2023)

*** https://web.archive.org/web/20170202010611/http://www.knowandpol.eu/IMG/pdf/pisa.wp12.hungary.pdf (dostęp 12.12.2023)

**** https://pl.wikipedia.org/wiki/PISA_(badanie) (dostęp 12.12.2023)

^ https://www.europarl.europa.eu/RegData/etudes/BRIE/2017/607334/IPOL_BRI%282017%29607334_EN.pdf (dostęp 12.12.2023)

^^ https://www.academia.edu/44563604/STEM_Education_in_Europe_and_the_PISA_Test (dostęp 12.12.2023)

Komentarze na temat polskich wyników w tegorocznych badaniach PISA znajdziecie pod tymi adresami:

https://oko.press/pisa-2022-polska-szkola

https://oko.press/pisa-2022-ogromne-spadki-umiejetnosci-uczniow-w-polsce-i-na-swiecie

https://oko.press/polska-troja-siadaj-pisa

https://wyborcza.pl/7,75398,30471123,znamy-wyniki-pisa-2022-to-badanie-bardzo-duzych-spadkow.html